Przyjemność z jazdy to podstawa - KTM Freeride 350

Udostępnij

Motocykle

, 2011-11-23

Silniki brutalnie reagujące na odkręcenie manetki, specyficzna pozycja za kierownicą oraz spora masa własna sprawiają, że eksploatacja motocykli enduro wystawia umiejętności oraz kondycję prowadzącego na ciężką próbę. Życie miłośnikom jazdy w terenie postanowiła uprzyjemnić firma KTM.

Najnowszy KTM Freeride 350 ma dysponować możliwościami zbliżonymi do wyczynowego modelu EXC. Dzięki przemyślanej konstrukcji maszyna powinna jednak w mniejszym stopniu męczyć kierowcę. W przypadku Freeride 350 na piedestale postawiono przyjemność z jazdy.

W aluminiowo-stalowej ramie bije jednocylindrowe serce o pojemności 349,7 ccm i mocy 24 KM. Czterosuwowy cykl pracy oraz elektronicznie sterowane układy wtrysku i zapłonu sprawią, że mocy nie będzie brakowało, ale również nigdy nie będzie jej zbyt wiele.

Elementy zawieszenia o skoku sięgającym 25 cm (przód) i 26 cm (tył) dostarczyła firma WP Suspension. Dzięki nim KTM będzie skutecznie filtrował nawet ogromne nierówności. Przemyślany kształt ramy sprawił, że siodło dzieli od ziemi tylko 895 milimetrów, czyli 75 mm niżej niż w wyczynowych KTM EXC. Masa modelu Freeride 350 wynosi natomiast zaledwie 99,5 kg. To wynik na poziomie EXC200 z dwusuwowym silnikiem. Niewielki ciężar maszyny ułatwi początkującym opanowanie jej w trudnych sytuacjach.

Warto dodać, że zbiornik paliwa nowego KTM-a ma pojemność zaledwie 5,5 litra. Dzięki ograniczonym rozmiarom zajmuje minimalną przestrzeń oraz ułatwił zaprojektowanie smukłego i zwartego motocykla.

Nowość ze stajni KTM zadebiutowała na targach EICMA w Mediolanie. Teraz uświetniła show Motorcycle Live w Birmingham. W salonach Freeride 350 pojawi się wiosną przyszłego roku.

 
 

Przyjemność z jazdy to podstawa - KTM Freeride 350

Podpis:

Dodaj komentarz